Jednostka wojskowa

23 maja dzieci z naszego przedszkola miały wyjątkową okazję zobaczyć jak wygląda „od środka” jednostka wojskowa. Zostaliśmy tam zaproszeni przez tatę Karolinki z grupy Biedronek. 

23 maja dzieci z naszego przedszkola miały wyjątkową okazję zobaczyć jak wygląda „od środka” jednostka wojskowa.  Zostaliśmy tam zaproszeni przez tatę Karolinki z grupy Biedronek. 
Ktoś zamówił nam chyba również piękną pogodę więc w doskonałych humorach udaliśmy się do Krakowa. Czekały tam na nas liczne atrakcje. Na początek powitała nas wojskowa orkiestra i mogliśmy podziwiać występ mażoretek. Kolejnymi punktami programu było chodzenie po linie (oczywiście przy asekuracji żołnierzy ), przejazd prawdziwym wojskowym samochodem a także lekcja żołnierskiej musztry. Nasze przedszkolaki swoim przygotowaniem kroku defiladowego zaskoczyły nawet instruktora.  
Gdy przyszła chwila odpoczynku usiedliśmy przy specjalnie przygotowanym stole, na którym czekały kredki i malowanki. Dzieci otrzymały na pamiątkę naklejki z logo jednostki, w której byliśmy – spadochronem a także pamiątkowy dyplom i kalendarz. 
Dalsza część dnia dostarczyła nam kolejnym emocji – w końcu niezbyt często można wziąć do ręki prawdziwą broń a nawet z niej strzelać (pod czujnym okiem żołnierzy oczywiście).
Na koniec każdy mógł się poczuć jak prawdziwy spadochroniarz „skacząc” z treningowego samolotu (na rękach taty Karolinki – za co bardzo dziękujemy i podziwiamy bo było nas przecież niemało).  
Przedszkolaki pięknie podziękowały za wspaniały dzień a w zamian otrzymały na pamiątkę prawdziwie żołnierski prezent – łuski od naboi.23 maja dzieci z naszego przedszkola miały wyjątkową okazję zobaczyć jak wygląda „od środka” jednostka wojskowa. Zostaliśmy tam zaproszeni przez tatę Karolinki z grupy Biedronek. 

 

Ktoś zamówił nam chyba również piękną pogodę więc w doskonałych humorach udaliśmy się do Krakowa. Czekały tam na nas liczne atrakcje. Na początek powitała nas wojskowa orkiestra i mogliśmy podziwiać występ mażoretek. Kolejnymi punktami programu było chodzenie po linie (oczywiście przy asekuracji żołnierzy ), przejazd prawdziwym wojskowym samochodem a także lekcja żołnierskiej musztry. Nasze przedszkolaki swoim przygotowaniem kroku defiladowego zaskoczyły nawet instruktora.  

 

Gdy przyszła chwila odpoczynku usiedliśmy przy specjalnie przygotowanym stole, na którym czekały kredki i malowanki. Dzieci otrzymały na pamiątkę naklejki z logo jednostki, w której byliśmy – spadochronem a także pamiątkowy dyplom i kalendarz. 

 

Dalsza część dnia dostarczyła nam kolejnym emocji – w końcu niezbyt często można wziąć do ręki prawdziwą broń a nawet z niej strzelać (pod czujnym okiem żołnierzy oczywiście).

 

Na koniec każdy mógł się poczuć jak prawdziwy spadochroniarz „skacząc” z treningowego samolotu (na rękach taty Karolinki – za co bardzo dziękujemy i podziwiamy bo było nas przecież niemało).  

 

Przedszkolaki pięknie podziękowały za wspaniały dzień a w zamian otrzymały na pamiątkę prawdziwie żołnierski prezent – łuski od naboi.

 

Aneta Malisz