Zajęcia otwarte u Puchatków

 

Deszczowe zabawy - zajęcia otwarte u Puchatków
We wtorek 18 listopada Puchatków odwiedzili wyjątkowi goście - byli nimi rodzice naszych maluszków. Dzieci z niecierpliwością czekały na to spotkanie od samego rana.
Kiedy rodzice już przybyli Puchatki zaprosiły wszystkich do kółeczka na dywanie i powitały naszą piosenką na dzień dobry. Ponieważ było to pierwsze takie spotkanie w naszej grupie, chcieliśmy się bliżej poznać, tak więc zarówno rodzice, jak i dzieci, przedstawiali się sobie nawzajem, przekazując sobie naszą grupową maskotkę - Kubusia Puchatka. Następnie dzieci pięknie zaśpiewały piosenkę o Przedszkolaczku.
Jako wprowadzenie do tematu zajęć, wszyscy wysłuchali zagadki dźwiękowej z odgłosami deszczu. Po rozmowie na temat wierszyka „Kolorowy deszcz”, w którym to dzieci nudzą się okropnie, kiedy pada rzęsisty deszcz, próbowaliśmy sobie odpowiedzieć na pytanie, co można wówczas robić – w tym celu rodzice recytowali kolejno wskazane wersy zabawnej rymowanki, a pozostali rodzice i dzieci pokazywali odpowiednie do nich ruchy. Doszliśmy jednak do wniosku, że najlepszym sposobem na nudę w deszczowy dzień jest zabawa. I tak zaczęliśmy nasze wesołe zajęcia. 
Naszą zabawę rozpoczęliśmy od piosenki „Deszczyk” wg. Klanzy, podczas której dzieci z rodzicami inscenizowali rytmicznymi ruchami słowa piosenki. Następnie odgrywaliśmy rolę muzykantów i stworzyliśmy naszą „deszczową orkiestrę”, która zagrała na wyjątkowych instrumentach, a mianowicie na gazetach. Połączeni w pary rodzice z dziećmi imitowali na nich podawane przez nauczycielkę dźwięki. I tak w naszej sali rozbrzmiały odgłosy kapuśniaczku, deszczu , a nawet ulewy.
Gazety posłużyły nam do następnej zabawy, w której stały się parasolami. Kiedy grała muzyka dzieci tańczyły do jej rytmu po całej sali, kiedy muzyka ucichła, oznaczało to, że pada deszcz i maluszki musiały szybko schować pod parasolem – gazetą trzymanym przez rodzica.
Najwięcej radości  sprawiły dzieciom i myślę, że rodzicom również , różne zabawy z folią, która imitowała wielką deszczową chmurę. 
Po zabawach nadszedł czas na zaśpiewanie piosenki o „Wietrzyku”, którą Puchatki inscenizowały ruchem, a następnie na wykonanie pracy plastycznej. Dzieci wraz z rodzicami ozdabiały chmurki i zawieszone pod nimi krople deszczu. Prace te wywiesiliśmy później w naszej szatni, aby pięknie ją ozdabiały.
Mam nadzieję, że zajęcia te udowodniły, iż nawet w deszczową pogodę można wesoło spędzić czas w domu na wspólnej zabawie, chociażby biorąc do ręki gazetę… 
Raz jeszcze dziękuję babci i rodzicom Puchatków za obecność, aktywne zaangażowanie podczas zajęć oraz wesołą atmosferę.
Joanna Migdał

 

We wtorek 18 listopada Puchatków odwiedzili wyjątkowi goście - byli nimi rodzice naszych maluszków. Dzieci z niecierpliwością czekały na to spotkanie od samego rana.

 

Kiedy rodzice już przybyli Puchatki zaprosiły wszystkich do kółeczka na dywanie i powitały naszą piosenką na dzień dobry. Ponieważ było to pierwsze takie spotkanie w naszej grupie, chcieliśmy się bliżej poznać, tak więc zarówno rodzice, jak i dzieci, przedstawiali się sobie nawzajem, przekazując sobie naszą grupową maskotkę - Kubusia Puchatka. Następnie dzieci pięknie zaśpiewały piosenkę o Przedszkolaczku.

 

Jako wprowadzenie do tematu zajęć, wszyscy wysłuchali zagadki dźwiękowej z odgłosami deszczu. Po rozmowie na temat wierszyka „Kolorowy deszcz”, w którym to dzieci nudzą się okropnie, kiedy pada rzęsisty deszcz, próbowaliśmy sobie odpowiedzieć na pytanie, co można wówczas robić – w tym celu rodzice recytowali kolejno wskazane wersy zabawnej rymowanki, a pozostali rodzice i dzieci pokazywali odpowiednie do nich ruchy. Doszliśmy jednak do wniosku, że najlepszym sposobem na nudę w deszczowy dzień jest zabawa. I tak zaczęliśmy nasze wesołe zajęcia. 

 

Naszą zabawę rozpoczęliśmy od piosenki „Deszczyk” wg. Klanzy, podczas której dzieci z rodzicami inscenizowali rytmicznymi ruchami słowa piosenki. Następnie odgrywaliśmy rolę muzykantów i stworzyliśmy naszą „deszczową orkiestrę”, która zagrała na wyjątkowych instrumentach, a mianowicie na gazetach. Połączeni w pary rodzice z dziećmi imitowali na nich podawane przez nauczycielkę dźwięki. I tak w naszej sali rozbrzmiały odgłosy kapuśniaczku, deszczu , a nawet ulewy.

 

Gazety posłużyły nam do następnej zabawy, w której stały się parasolami. Kiedy grała muzyka dzieci tańczyły do jej rytmu po całej sali, kiedy muzyka ucichła, oznaczało to, że pada deszcz i maluszki musiały szybko schować pod parasolem – gazetą trzymanym przez rodzica.

 

Najwięcej radości  sprawiły dzieciom i myślę, że rodzicom również , różne zabawy z folią, która imitowała wielką deszczową chmurę. 

Po zabawach nadszedł czas na zaśpiewanie piosenki o „Wietrzyku”, którą Puchatki inscenizowały ruchem, a następnie na wykonanie pracy plastycznej. Dzieci wraz z rodzicami ozdabiały chmurki i zawieszone pod nimi krople deszczu. Prace te wywiesiliśmy później w naszej szatni, aby pięknie ją ozdabiały.

 

Mam nadzieję, że zajęcia te udowodniły, iż nawet w deszczową pogodę można wesoło spędzić czas w domu na wspólnej zabawie, chociażby biorąc do ręki gazetę… 

 

Raz jeszcze dziękuję babci i rodzicom Puchatków za obecność, aktywne zaangażowanie podczas zajęć oraz wesołą atmosferę.

 

Joanna Migdał