Warsztaty mydlarskie

Tuż przed Piknikiem Rodzinnym w naszym przedszkolu sala Tygrysków zamieniła się na chwilę w miejsce pełne zapachów i kolorów a to wszystko za sprawą wyjątkowego zadania jakiego podjęły się przedszkolaki. Postanowiliśmy przygotować dla rodziców oryginalne prezenty – własnoręcznie robione mydełka. 


Warsztaty mydlarskie
Tuż przed Piknikiem Rodzinnym w naszym przedszkolu sala Tygrysków zamieniła się na chwilę w miejsce pełne zapachów i kolorów a to wszystko za sprawą wyjątkowego zadania jakiego podjęły się przedszkolaki. Postanowiliśmy przygotować dla rodziców oryginalne prezenty – własnoręcznie robione mydełka. 
Uzbrojeni w niezbędne przyrządy oraz bazy mydlane (w tym np. takie z mlekiem kozim, z mydłem schea itp.) rozpoczęliśmy pracę, którą podzieliliśmy na dwa dni. Na początek każdy mógł się przekonać, że tajemnicze kostki leżące na stole to naprawdę mydło – dotykaliśmy ich i wąchaliśmy  a następnie pokroiliśmy na mniejsze kosteczki. Aby zrobić mydełka roztopiliśmy naszą bazę, dodaliśmy barwniki i olejki zapachowe a następnie wlaliśmy to wszystko do foremek. 
Następnego dnia pokroiliśmy przygotowane kolorowe  bloki mydlane na małe kosteczki, aby zatopić je w prześwitującej bazie mydlanej. Do pozostałych foremek dzieci mogły włożyć co tylko chciały spośród przyniesionych (głównie przez Antosia) składników były to głównie ziarenka kawy i ususzone płatki kwiatów. 
Efekty przerosły nasze oczekiwania – mydełka wyszły zupełnie niepowtarzalne, kolorowe i pięknie pachnące. Mamy nadzieję, że prezenty podobały się rodzicom tak, jak nam ich wykonywanie. 
Aneta Malisz Tuż przed Piknikiem Rodzinnym w naszym przedszkolu sala Tygrysków zamieniła się na chwilę w miejsce pełne zapachów i kolorów a to wszystko za sprawą wyjątkowego zadania jakiego podjęły się przedszkolaki. Postanowiliśmy przygotować dla rodziców oryginalne prezenty – własnoręcznie robione mydełka. 

Uzbrojeni w niezbędne przyrządy oraz bazy mydlane (w tym np. takie z mlekiem kozim, z mydłem schea itp.) rozpoczęliśmy pracę, którą podzieliliśmy na dwa dni. Na początek każdy mógł się przekonać, że tajemnicze kostki leżące na stole to naprawdę mydło – dotykaliśmy ich i wąchaliśmy  a następnie pokroiliśmy na mniejsze kosteczki. Aby zrobić mydełka roztopiliśmy naszą bazę, dodaliśmy barwniki i olejki zapachowe a następnie wlaliśmy to wszystko do foremek. 

 

Następnego dnia pokroiliśmy przygotowane kolorowe  bloki mydlane na małe kosteczki, aby zatopić je w prześwitującej bazie mydlanej. Do pozostałych foremek dzieci mogły włożyć co tylko chciały spośród przyniesionych (głównie przez Antosia) składników były to głównie ziarenka kawy i ususzone płatki kwiatów. 

 

Efekty przerosły nasze oczekiwania – mydełka wyszły zupełnie niepowtarzalne, kolorowe i pięknie pachnące. Mamy nadzieję, że prezenty podobały się rodzicom tak, jak nam ich wykonywanie. 

 

Aneta Malisz